|
Dziś widziałam na jadącym aucie reklamę kursu języka angielskiego - słuchaj i ucz się w aucie - czy jakoś tak podobnie brzmiał tekst reklamy. Dokładnie tak jest z czytanymi książkami, to jest coś na długie spacery. Część z nas ma wciąż w pamięci książki czytane beznamiętnym głosem, skracane tak by zmieściły się na jednej płycie CD. Obecnie audiobooki to coś zupełnie innego. Czytane przez profesjonalistów, często z dodatkowymi efektami dźwiękowymi. Polecam na spacery z wózkiem, chustą....na ostatni tydzień wakacji! Świetnie umilą długą podróż, gdy maluch zaśnie dorośli w spokoju wysłuchają książki po którą nie mieli chwili by sięgnąć... Polecam lekki niby kryminał niby romans, napisany z lekkością, przeczytany tak, że nie chce się zdejmować słuchawek z uszu!
Następna część przygód Brytyjczyka znanego z poprzednich powieści Stephena Clarke'a. Paul po raz kolejny przyjeżdża do Francji i już od pierwszych chwil wie, że nie będzie to spokojny pobyt. Jego przyjaciółka Elodie wychodzi za mąż za milionera z francuskiej arystokracji. Zadaniem Paula jest przygotowanie przyjęcie weselnego. W dwa tygodnie! Poza pojawia się tajemnicza Gloria Monday, zwana przez wszystkich M. Piękna kobieta zabiera Paula na wybrzeże. Zapowiada się romantycznie, jednak M zaczyna się dziwnie zachowywać: znika na całe dnie i prowadzi podejrzane rozmowy telefoniczne. Czy to możliwe, żeby ta wspaniała dziewczyna chciała... zabić prezydenta Francji?! WIĘCEJ
Polecam też mroczny kryminał.
Ostatnie dni II wojny światowej. Oblężony przez Armię Czerwoną Wrocław, zamieniony przez Niemców w twierdzę. Zniszczone, martwe miasto. Sześćdziesięciodwuletni, zawieszony w obowiązkach Eberhard Mock prowadzi prywatne śledztwo w sprawie zabójstwa młodej dziewczyny, siostrzenicy znanej antyfaszystki. Osamotniony i szykanowany przez byłych przełożonych, waha się między pragnieniem odszukania mordercy a chęcią wywiezienia żony z bombardowanego miasta. Festung Breslau to przede wszystkim opowieść o upadku: końcu III Rzeszy, wojennym zdziczeniu, rozprzężeniu obyczajów, wreszcie o starzejącym się Mocku. To taniec śmierci w ginącym Breslau. WIĘCEJ
|

